z zamiarem pisania nosiłam się od dawna, jednak fakt ukończenia przez Haniutka pierwszego roku życia będzie chyba dobrym momentem do rozpoczecia prowadzenia notatek. i tak za późno się za to zabrałam - tyle rzeczy się wydarzyło w naszym wspólnym życiu we troje". mam tylko nadzieję, że nie zniechęcę się, bo jakoś tak z silną wolą u mnie różnie ;)
1 komentarz:
trzymamy kciuki za wytrwałość, z przyjemnością będziemy śledzić losy Haniutka :)
Prześlij komentarz