Tato wpadł na pomysł, żeby przekazać dzieciom odrobinę naszego dzieciństwa - wspólnie zrobili więc kogel-mogel :)
Najpierw było zaskoczenie, potem uśmiech na widok cukru ;) Hania swoją porcję zjadła w jakąś minutę - zaczęłam właśnie prosić, żeby nie jadła zbyt szybko kiedy ujrzałam dno kubeczka. Wojtek też zadowolony chociaż delektował się nieco dłużej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz