środa, 4 lutego 2009

słowniczek :)

Powoli, powoli - Hanna się "rozgaduje".

Od kilku dni, ku olbrzymiej radości Dziadków, Zarazek zaczął stosować adekwatnie do sytuacji (i już całkiem regularnie i nieprzypadkowo) zwroty:
- BABA (czasem apcia) - do Babci
- DIADIA - do Dziadka :)

Bardzo często używane jest też słówko:
- BKITA - odpowiedź na pytanie: co chcesz , a znaczy: biszkopcika :D Ostatnio biszkopciki generalnie są trendy, chyba jakąś umowę z hurtownią biszkopcików podpiszę (a jest taka?!) bo gdyby Hani nie wydzielać to zjadałaby tony tych ciasteczek, najlepiej zamiast śniadania, obiadu i kolacji ;)

Nieco rzadziej słyszymy:
- KHHHOKA - w znaczeniu "sikorka" (to efekt wizyt ptaszków - sikorek właśnie - w karmniku za oknem :) )

4 komentarze:

aneczka_z_Julką pisze...

no czekaj matka jak ci zacznie pyskować ;)

Gosia z Młodzieżą :) pisze...

już pyskuje, tyle tylko że narazie nie rozumiem więc mnie to nie rusza specjalnie ;) Ale ton jej wypowiedzi brzmi jednoznacznie :P

Magda pisze...

o dżiiiizzzzzz!!!!!!!
:))))

Gosia z Młodzieżą :) pisze...

Magda - do "dżiiiizzzzzz" jeszcze nie doszłyśmy :))