Mama wyszła tylko na moment z pokoju - ta chwila wystarczyła, żeby Zarazek wszedł na teren zwykle zakazany :) No ale cóż miała Handzia robić innego - w płytach był taki bałagan, że po prostu chciała Mamie pomóc i uporządkować troszkę :) Kochana dziewczynka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz